• Wpisów: 37
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 51 dni temu, 19:37
  • Licznik odwiedzin: 7 768 / 255 dni
 
keight
 
Co psuje atmosferę w pracy? Na pewno jakieś wewnętrzne konflikty, zazdrość, może to być wredny szef...
Co natomiast psuje atmosferę w mojej pracy?
Może to zabrzmi, jakbym się chwaliła, ale absolutnie tak nie jest. Już trzeci kolega z działu chce się umówić na randkę. Na początku myślałam wiecie, że chodzi im o takie wiecie, kumpelskie wyjście na piwo czy coś. Ale zapaliła mi się czerwona lampka po jednym tekście i kawa na ławę zapytałam czy to ma być randka. No i ciągle to samo "tak, chcę Cię lepiej poznać poza pracą", "wydajesz się słodką (bądź uroczą) osobą"  "podobasz mi się".

Wiecie, szalenie nie podoba mi się nawet pomysł angażowania emocjonalnie z kimkolwiek z hotelu, nikt mi się nie podoba, poza tym nie prowadzi to do niczego dobrego.
Staram się być delikatna i nie obrazić ich męskiej dumy i uczuć, ale tak szczerze Wam przyznam że bardzo się to odciska na mojej pracy i atmosferze w niej.

Jeśli chodzi o samą pracę nie mogę narzekać bardzo ją lubię i staram się godnie reprezentować hotel.

Czego odrobinkę się obawiam? Za 2 tygodnie odchodzi mój szef. Moje wymarzone stanowisko nadal nieobsadzone. Mogę się o nie ubiegać po 3 miesiącach.(jestem tu już miesiąc) Kto w takim razie mnie awansuje? Wiecie, troszeczkę mnie to niepokoi, ponieważ OK, z tym się dogaduję, widzi jak ciężko pracuję, a co jeśli kolejny który przyjdzie powie "nie możesz, bo jesteś stażystką", "możesz dopiero po 10 miesiącach".

Dobrze, wylałam prawdopodobnie trochę żółci, jest mi lepiej, ale nie mogę zapominać podstawowej rzeczy: Nie istotne co sobie teraz wymyślę, postanowię, będą liczyły się wyniki, więc zamiast to wszystko analizować, biorę się poważnie za pracę i uzupełnianie wiedzy, a czy to coś przyniesie dobrego-zobaczymy z czasem.

Dziękuję za odwiedziny i ściskam Was bardzo serdecznie.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @gość: Jestem w Stanach na wizie j1, która pozwala mi legalnie pracować przez rok, nazywane jest to stażem, ponieważ procedura byłaby zdecydowanie bardziej skomplikowana w przypadku normalnego zatrudnienia mnie. W dodatku wtedy nie mogłabym mieć pewności, że dostanę wizę pracowniczą. Co roku wybierałam inny kierunek podróży, nie jest to również mój pierwszy blog. Jestem świeżo po studiach turystycznych, po powrocie zamierzam aplikować do linii lotniczych.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Keight: wszystko wyjaśnione :) Możesz zrobić tl:dr dlaczego jesteś za granicą? Ciekaw jestem co masz w planach.
     
  •  
     
    Gościu, tak,teraz rozumiem co masz na myśli. Poznałam zbyt wielu polaków za granicą (niekoniecznie tutaj) którzy jak już wyjadą, wręcz srają na Polskę.
    Wybacz, może jestem na tym punkcie wręcz przeczulona.
     
  •  
     
    Kurde, mnie też by wkurzały takie nachalne podrywy, podziwiam że mimo wszystko starasz się być delikatna, bo ja po jakimś czasie pewnie bym zaczęła go przedrzeźniać podobnymi tekstami :D ale najważniejsze że działasz zgodnie z sobą i jesteś pozytywną osobą. A jak będzie z szefem, zobaczysz sama :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Keight: czy Ty rozumiesz co się do Ciebie pisze tzn. sens? Ironii też nie wyczuwasz? I dla mnie to żadna ujma pochodzić z zapyziałej Polski. Szczycę się tym nawet. Denerwuje mnie tylko takie postrzeganie tych zasrańców postepowców lewackich oszołomów, że jak ktoś ma zasady i pochodzi z dawnego bloku wschodniego Europy to zaścianek. To oni ci niby rozwinięci i nowocześni to chłam i zacofanie. Rozumiesz już o co mi chodziło?
     
  •  
     
    @gość: Mój drogi gościu, przypominam Ci, że Ty również pochodzisz z tej " zapyziałej i zacofanej Polski".

    Nie zważając na intencje moich kolegów z pracy, nie jestem, nie byłam i nie będę niczyją szmatą, więc dziękuję za troskę, proszę natomiast zważać na słowa na moim blogu.
     
  • awatar
     
     
    gość
    Widać że chcą cię wychendożyć a Ty z zapyziałej i zacofanej Polski. Tylko im nie daj się pomiatać i zrobić z siebie szmaty jak oni wszyscy by chcieli. Co za zepsuty moralnie świat.
     
  •  
     
    @Poucette: Dziękuję Ci bardzo, ten komentarz pozwala mi spojrzeć na to z innej perspektywy. Mimo wszystko widzę, że ich męska duma jest nieco urażona i czasem odbieram wrażenie że zachowują się nieco wrogo, jednak masz rację i skupię się na przygotowaniu do nowego stanowiska. Ogromnie dziękuję za trzymanie kciuków, na pewno się przyda. ;)
     
  •  
     
    Podejrzewam, że jako ładna i inteligentna osoba będziesz się borykała z nadmiernym zainteresowaniem przez cale życie. Potraktuj to pozytywnie, jeśli ludzie postrzegają Cię w ten sposób to szefostwo na pewno także dostrzega, że jesteś zadowolona z pracy, miła i bardzo się  starasz, więc może nie będzie takiego problemu z awansem :) Trzymam za to kciuki !