• Wpisów: 40
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 29 dni temu, 02:46
  • Licznik odwiedzin: 10 326 / 409 dni
 
keight
 
Ostatnio dostaję znacznie więcej wiadomości. Myślę, że to dlatego, że nie odzywałam się już kawał czasu.

Za tydzień minie 2 miesiące pracy w Key West, minęło 58 dni odkąd przyjechałam.

Koniec statystyk. Zauważyłam, że motywacja ze mnie stopniowo ucieka. Nie chciałam więc dzielić się moim "podłym" humorem. W pracy oczywiście uśmiechałam się jak zawsze, ponieważ ma to ogromny wpływ na jakoś obsługi.

Wczoraj sprawdziłam wyniki loterii wizowej. Jak łatwo przewidzieć, nie zostałam wylosowana. Jaką reakcję to we mnie wywołało. Z jednej strony marzyłam, by pozostać na wyspie, z drugiej odetchnęłam z ulgą, jest tyle możliwości i zamierzam walczyć, ryzykować, spełniać marzenia.

Ostatnio dostałam propozycję przeprowadzenia się na Dominikanę, Karaiby. Mam 10 miesięcy żeby rozważyć wszystkie za i przeciw, musiałabym baaardzo przycisnąć hiszpański.


Nie odzywam się zbyt często ponieważ ostatnio kilka osób poszło na urlop i pracuję więcej.

Taki najsmutniejszy dla mnie news to że nie awansowałam.
Pięknego pięknego dnia przychodzę do pracy a mój szef się przeniósł bądź odszedł. Po czym za dwa dni spotykam na swej drodze nową, młodą, piękną blondynkę która dostała obiecane mi stanowisko. Staram się nie być okrutnym zazdrośnikiem i być pomocna, jednak gdy zadaje ona pytania mi, które po prostu wiem, bo pracuję tu dłużej coś w środeczku pęka.

Dostałam coś na zasadzie pół awansu. Nie szczycę się tym, ponieważ moja pensja nie wzrosła nawet o centa, wzrósł jedynie zakres obowiązków i odpowiedzialność.

Ostatnio chodzę też wku*wiona bo moja ulubiona osoba z hotelu odchodzi. Rotacja jest straszna. Tak więc, byle się nie przyzwyczajaj.

Recepta jest jedna. To, że miałam parę beznadziejnych dni, nie pozwolę na to by moje 10 miesięcy były beznadziejne.
Na razie masa pracy, ale jak trochę zarobię, odbiję to sobie.

Mam dużo niezrealizowanych pomysłów i uczę się cierpliwości.

Bardzo dużo pracuję nad sobą i uczę się w ramach mojej hotelowej pracy. Wierzę, że jeszcze przyjdzie mój czas.



IMAG0271.jpg


18217286_10207308046138116_784966976_n.jpg


18217764_10207308042098015_1164030745_n.jpg


18197474_10207308042498025_2076008966_n.jpg


17991177_10207253197366931_88360759587191596_n.jpg


18010175_10207253201167026_7546666866154512948_n.jpg


18051777_10207253102404557_150402516_n.jpg


18136630_10207277765021107_184767297_n.jpg


18142742_10207277765141110_1783305487_n.jpg


18155478_10207277765181111_1835963070_n.jpg


IMAG0345.jpg


IMAG0353.jpg


sisters.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Mi ki <3: Cieszę się, że czeka Cię wspaniały, egzotyczny urlop ;)
     
  •  
     
    @blackberryswirl: Zgadzam się, że rotacja działa na moją korzyść, to jedyna szansa na awans w tym momencie.

    Zostanę tu jeszcze 10 miesięcy, czyli tyle, na ile pozwala mi wiza :)
     
  •  
     
    @Poucette: Nie wiem, czy byłoby możliwe akurat w hotelu w którym pracuję, jakoś nie słyszałam żeby dołożono starań by ktoś miał wizę pracowniczą po zakończeniu stażu. A szkoda.

    Naprawdę wzięłam sobie Twoje słowa do serca! :)
    Pozdrawiam
     
  •  
     
    @Immortal Bitch♕

    : Wybaczcie, że odpisuję dopiero teraz.

    Jestem pewna, że podołasz :)
    Masz natomiast jeszcze masę czasu, by zdecydować co chciałabyś robić.

    Pozdrawiam gorąco!
     
  •  
     
    Rotacja jest duża to jest wiele osób które myśli że dostanie się na dane stanowisko bo się zwiększa możliwość i zostają na troche dłużej  w tym miejscu pracy więc to tylko wrażenie..ja akurat lecę na urlop na Dominikane we wrześniu :)
     
  •  
     
    Na ile planowałaś / chciałabyś zostać? No i chyba zasadniczo zawsze możesz wrócić, a rotacja w branży gra na Twoją korzyść (chyba).
     
  •  
     
    Myślisz, że bez loterii pozostanie na wyspie nie byłoby możliwe ?
    Nie jestem do końca pewna jak to działa ale na tyle na ile się orientuje jest jeszcze wiza studencka lub pracownicza itp.

    Zastanawiam się co Ci powiedzieć. Gorsze chwile tez się zdarzają i może to jest dobry moment aby przemyśleć nasze życie i może wprowadzić trochę zmian.
    To przykre kiedy starasz się, a ktoś mimo wszystko tego nie docenia. Jednak to co robisz, robisz w większej mierze dla siebie i wierzę, że kiedy gorsze chwile miną ta myśl będzie dla Ciebie powodem do uśmiechu. Ważne abyś Ty ceniła siebie :)

    Trzymaj się !

    O tak ! Może któregoś pięknego dnia nasze drogi zejdą się w jakimś cudownym miejscu :)
     
  •  
     
    Najważniejsze żebyś szła za głosem serca i spełniała swoje marzenia,każdy ma złe dni a nawet miesiące.Ja jestem właśnie na hotelarstwie i bardzo bym chciała podróżować po świecie,tym bardziej że nie mam zobowiązań ,ale nie wiem czy podołałam..
    Pozdrawiam trzymaj się cieplutko :D :*