• Wpisów: 40
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 114 dni temu, 02:46
  • Licznik odwiedzin: 11 176 / 494 dni
 
keight
 
Podczas gdy jestem a to zachwycona moim życiem na wyspie, a to wkurzeniem na pracę, skupiłam się na codzienności i nie chciałam dzielić się zbyt wieloma szczegółami z życia, by nie naruszać niczyjej prywatności...

No i dzisiaj, po pracy, gdy wracałam ze sklepu, zmęczona, rozkojarzona, myśląca o niebieskich migdałach i wybieraniu pocztówek omal dałam się przejechać przez rozpędzony samochód. I nie chcę grać osoby bawiącej się w dramaty, ale faktycznie jestem tym przytłoczona. Nie wiem co powiedzieć. Przechodziłam przez przejście dla pieszych i gdyby nie A nie wiem co byłoby dalej. Rzadko wychodzimy razem, ostatnio gdy ją przenieśli jeszcze rzadziej i naprawdę miałam dzikiego farta. Myślę, że żadne słowa podziękować nie oddadzą tego co zrobiła. Naturalna reakcja ale wyciągnęła mnie prawie spod kół.

Czy teraz będę przewartościowywała życie i zachowywała się inaczej? Nie mam zielonego pojęcia. Na co dzień nie myślę przecież że możemy zginąć każdego dnia, o tym że bierzemy wszystko za pewnik i nie doceniamy drobnostek. Na razie jestem przytłoczona i tylko kołacze mi serce. Wszyscy śpią, nie zadzwonię więc do nikogo. Posiedzę chwilę z A i spróbuję przetrawić fakt, jak było blisko.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Pięknie napisane Poucette, przeczytałam tą wiadomość dziesiątki razy, ma ona dla mnie ogromne przesłanie, dziękuję :*
     
  •  
     
    Dziwnie się to czyta bo nagle zdałam sobie sprawę jak prawdziwe jest każde słowo. Dziwne też jest to, ze moja pierwsza reakcja to strach - jak bardzo brakowało by mi ciebie gdyby stało Ci się coś złego. I to też wpisuje się w twoje przemyślenia, zatracamy się w codzienności nie zdając sobie sprawy, ze każda chwilą może być ta ostatnia dla nas albo dla tych na których nam zależy. Wtedy nagle się okazuje, ze wiele spraw za którymi gonimy nie ma znaczenia, a tak naprawdę możemy stracić coś co jest dla nas naprawdę ważne. Tylko kiedy to dostrzezemy może być już za późno.
    Ciesze się z całego serca, ze A była wtedy przy tobie. Mam nadzieje, ze ta okropna sytuacja pomoże Ci dojrzeć co i kto tak naprawdę buduje twoje wewnętrzne szczęście i siłę