• Wpisów: 37
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 51 dni temu, 19:37
  • Licznik odwiedzin: 7 768 / 255 dni
 
keight
 
Próbuję wrócić do codziennej rutyny. Naprawdę nie powinnam narzekać,nie odniosłam żadnych obrażeń, moje rzeczy przetrwały, spędziłam tylko 11 dni poza Key West.

Wiele osób które znam nie miały tyle szczęścia.
Moja znajoma, R, straciła swój dom. Totalnie zniszczony.

Pewien starszy Pan który niedawno zatrudnił się do mojego hotelu jako pomoc w restauracji nie miał dokąd pójść.
Wiecie, gdy dostałam wiadomość o przymusowej ewakuacji, musiałam się wynieść z mieszkania dnia następnego, do godziny 12 w południe. Nadal pracowałam tego dnia.
Wtedy mieszkałam kilka dni z W i jego mamą.
Potem pojechaliśmy do Tampy skąd mieliśmy lot do Waszyngtonu. Większość pobytu spędziłam w Waszyngtonie, mieszkając w hotelach sieci dla której pracuję. Następnie wróciliśmy do Tampy czekając kiedy pozwolą na wjazd do Key West.

Ten starszy Pan zdecydował się ewakuować do szkoły, jak 300 innych osób, gdzie został okradziony (spieniężył swoją dwutygodniową wypłatę), zabrali również jego telefon i okulary. Dlatego następnego dnia spał po huraganie na ulicy. Wyobrażacie to sobie?

Ciężko jest wrócić do normalności. Hotel w którym pracuję i restauracja (na zewnątrz) trochę oberwały z racji że znajdują się tuż przy oceanie. Jednak jest to zabytkowy budynek, prawie 100 lat więc konieczna jest również renowacja. Hotel będzie zamknięty do 13 października, dlatego zastanawiałam się, czy wrócić na 3 tygodnie do domu. Bilety są natomiast bardzo drogie, oraz powrót do pracy byłby jeszcze trudniejszy, dlatego zdecydowałam się pomóc sprzątać obiekt oraz przenosić rzeczy do restauracji. Każdego dnia hotel wygląda coraz lepiej. Chcę być tego częścią.

Nie mogę się doczekać, kiedy wszystko wróci do normy.

PS:Miałam duże szczęście, dwa drzewa przewróciły się, ale mój rower nie ucierpiał bo był pomiędzy.




b1.jpg


b2.jpg


b3.jpg


b4.jpg


b5.jpg


b6.jpg


b7.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego